Aktualności
O klubie
Kadra
Terminarz
Galeria
Linki
Kontakt

 

ZMARNOWANA SZANSA W DRUGIM SECIE

 

 

Zmarnowana szansa w drugim secie

 

Siatkarki Gedanii Żukowo od przegranej rozpoczęły rywalizację o utrzymanie w PlusLidze Kobiet. Podopieczne Pawła Kramka przegrały na wyjeździe ze Stalą Mielec (17:25, 25:27, 19:25). Najbardziej szkoda drugiego seta, w której gedanistki miały dwa setballe. W czwartek o godzinie 17.00 w Mielcu odbędzie się drugie spotkanie. Walka toczyć się będzie do czterech zwycięstw.


STAL: D.Wilk, A.Wilk 17, Wojcieska 8, Piątek 16, Ściurka 9, Niedźwiedzka 1, Durajczyk (libero) oraz Mieszała, Kwiatkowska, Ordak 2.

GEDANIA: Jeromin 2, Plebanek 14, Łysiak 1, Lizińczyk 5, Kurnikowska 15, Szymańska 6, Siwka (libero) oraz Sachmacińska 3, Pasznik 2, Kocemba 1, Łozowska, Rzepnikowska.

Dla Gedanii, jak wiele spotkań w sezonie zasadniczym, był to mecz niewykorzystanych szans. W pewnym momencie drużynę ogarniała totalna niemoc i zupełnie nie liczyło się dobre wrażenie, którą swoją postawą sprawiały gedanistki przez większą część spotkania. Bo liczy się tylko końcowy wynik, a ten w każdym secie był dla naszej drużyny niekorzystny.

W inauguracyjnej partii Gedania rozpoczęła od 3:1, a przewagę utrzymywała do 6:5. Co prawda na pierwszą przerwę z korzystnym rezultatem wyszły rywalki (8:7), ale nasza drużyna jeszcze starała się walczyć. Wyrównała m.in. na 14:14, a w grze była jeszcze przy 15:17.

Niestety, trzy kolejne punkty zapisane zostały na konto rywalek. Gedanistki jeszcze z 15:20 "dźwignęły" się na 17:20, ale już do końca seta więcej punktów nie zdobyły. Była za mała siła ognia w ataku. Ten element przyniósł podopiecznym Kramka w tej partii tylko 8 punktów, gdy dla porównania Magdalena Piątek sama miała ich dziewięć.

Trzy minuty przerwy, które w siatkówce są pomiędzy setami, diametralnie odmieniło dyspozycję drużyn, że szkoleniowcy postawili na te same siatkarki co na początku meczu, a jedynie trener Kramek przesunął o jedną pozycję ustawienie. W ten sposób Małgorzata Jeromin, która w pierwszym secie zagrywała jako ostatnia z drużyny, tym razem czyniła to jako pierwsza.

To przesunięcie najlepiej podziałało na Małgorzatę Plebanek. Przyjmująca stała się silnym punktem zespołu i w ataku wsparła regularnie punktującą od początku spotkania Natalię Kurnikowską.

Na pierwszą przerwę techniczną w drugim secie Gedania zeszła z prowadzeniem 8:1! Potem miała jeszcze przewagę 13:4 i 17:9! Na tym skończyło się wszystko co dobre tego dnia było dla przyjezdnych w Mielcu.

Stal zbliżyła się na 18:19, a przy 21:21 już remisowała. Gedanistki zdołały wywalczyć jeszcze dwie piłki setowe, przy rezultatach 24:23 i 25:24, ale trzy ostatnie tej partii, jak i cały set został zapisany na konto mielczanek.

W ostatniej części gry od początku przeważały gospodynie, choć Gedania była blisko rywalek aż do wyniku 10:11. Kluczowy było stracenie pięciu punktów z rzędu i zejście na drugą przerwę techniczną z rezultatem 10:16. Potem gra się znów wyrównała, a Stal z taką właśnie różnicą dobrnęła do szczęśliwego dla siebie końca.

Tytuł najlepszej zawodniczki spotkania zdobyła Agata Wilk. Mierząca zaledwie 170 centymetrów wzrostu siatkarka zdobyła 17 punktów, w tym 15 w ataku i 2 w... bloku.

Zobacz galerię

[ Powrót ]