Aktualności
O klubie
Kadra
Terminarz
Galeria
Linki
Kontakt

 

PUCHAR POLSKI NIE DLA GEDANII

 

 

Puchar Polski nie dla Gedanii

 

Siatkarki Gedanii Żukowo zostały wyeliminowane z Pucharu Polski. W meczu o awans do ćwierćfinału podopieczne Pawła Kramka przegrały na wyjeździe z Pronarem Zeto Astwa AZS Białystok 1:3 (19:25, 20:25, 25:22, 17:25). Dla gedanistek był to pierwszy wygrany set w tym sezonie.


AZS: Godos, Cieśla, Ziemcowa, Szeszko, Starzyk, Wysocka, Saad (libero) oraz Gajewska, Bonczewa, Właszczuk.

GEDANIA: Jeromin, Kurnikowska, Szymańska, Lizińczyk, Plebanek, Łozowska, Rzepnikowska (libero) oraz Sachmacińska, Pasznik, Łysiak.

W porównaniu z meczami z poprzedniego roku zaszła jedna zmiana w szóstce. Kapitan zespołu Justyna Sachmacińska oddała miejsce w wyjściowym składzie Małgorzacie Lizińczyk. Ponadto jak wcześniej informowaliśmy do Białegostoku nie mogła pojechać chora libero Marta Siwka.

Gedanistki rozpoczęły mecz odważnie, gdyż prowadziły 5:1. Niestety, za szybko pozwoliły rywalkom wyrównać, a od 9:9 same zaczęły tracić dystans. Dla losów seta decydujący był fragment, gdy na zagrywkę stanęła Magdalena Godos. Po serwisach rozgrywającej akademiczki odskoczyły na 21:14.

- Najbardziej ustępowaliśmy rywalkom w zagrywce oraz przyjęciu zagrywki. Z drugiej strony tego można było się spodziewać, gdyż w ostatnich tygodniach pracowaliśmy nad poprawą innych elementów, a ponadto dziewczyny musiały uczyć się gry w nowych ustawieniach. Zamieniłem pozycjami Kurnikowską z Plebanek, no i nie było Siwki - przyznaje trener Kramek.

W drugim secie białostoczanki zdobywały przewagę, a gedanistki doprowadzały do remisów. Ta sztuka udała im się, gdy sprowadziły wynik z 5:8 na 11:11 czy z 11:15 na 16:16. Stan równowagi był jeszcze przy 19:19. - Od 20:21 popełniliśmy dwa błędy własne oraz nie skończyliśmy dwóch kontrataków. W takich momentach górę brało na ogół doświadczenie rywalek. Nam brakuje tak rutynowanych zawodniczek jak po przeciwnej stronie siatki były nimi Godos czy Szeszko - dodaje szkoleniowiec Gedanii.

Ale w trzeciej części gry wreszcie i do gedanistek uśmiechnęło się szczęście. Drużyna zwyciężyła po 32 przegranych setach w oficjalnych meczach tego sezonu! Dodajmy od razu, że był to w pełni zasłużony sukces. Dzięki zagrywce Natalii Kurnikowskiej Gedania prowadziła 8:3. Przewaga była utrzymywana do 18:13. Co prawda rywalki jeszcze zdołały wyrównać na 20:20, ale tym razem końcówka należała do naszej drużyny. Oby był to dobry prognostyk na przyszłość.

- Wreszcie dziewczyny w końcówce seta wytrzymały presję i spotkała je nagroda. Jednak na razie za wcześnie mówić o przełomie. Czeka nas ogrom pracy. Zresztą najwyraźniej zespół tak cieszył się tą wygraną, że zupełnie przespał początek czwartek seta i to zaważyło, że tego meczu nie udało się przedłużyć - ocenia Paweł Kramek.

AZS otworzył czwartego seta wynikiem 9:3, a potem było nawet 16:10 dla miejscowych. Gedanistki zerwały się jeszcze do walki i zbliżyły na 15:17, ale następnie znów oddały całkowicie inicjatywę rywalkom. Tym samym do zespół z Białegostoku zagra w ćwierćfinale z Aluprofem Bielsko-Biała.

Pozostałe mecze piątej rundy Pucharu Polski:
18.01. PTPS Piła - Stal Mielec
7.02. PLKS Pszczyna - Centrostal Bydgoszcz
10.02. Trefl Sopot - Impel Gwardia Wrocław

Pary ćwierćfinałowe:
Aluprof - Pronar
MKS Dąbrowa Górnicza - Trefl/Gwardia
Organika - Centrostal/Pszczyna
Muszynianka - Piła/Stal

Zobacz galerię

[ Powrót ]